Sammy – recenzja spektaklu

"Sammy" reż. Andrzej Mańkowski

„Sammy” reż. Andrzej Mańkowski

Plakat może wprowadzać w błąd. Wieczorowe stroje, rozmawiająca przez telefon, uśmiechnięta para na tle mnóstwa funtów. Z czym się kojarzy? Wyższe sfery, blichtr, romantycznie zakochani – jakaś lekka, pogodna komedia pomyłek z brytyjskim humorem? Doczytujemy jeszcze w zapowiedzi, że on pilnie potrzebuje zdobyć pieniądze, komponując, a ona pięknie śpiewa – znaczy ona mu muzą, żyją sobie razem szczęśliwie i jak on pilnie potrzebuje zdobyć pieniądze, to szuka natchnienia, coś zabawnego komponuje, kasę zdobywa. Czy jakoś tak. Tak sobie przynajmniej myślałam, idąc na przedstawienie. Nic z tego. No może poza tym, że ona – Patsy (Dorota Lulka) rzeczywiście świetnie śpiewa, a on – Sammy (Rafał Kowal) komponuje i potrzebuje pieniędzy.

Sammy - okno z sylwetką Big Bena, w którym pojawią się dwaj Jockerzy; fot.joan.pl

Sammy – okno, w którym pojawią się dwaj Jockerzy; fot.joan.pl

Nie jest to jednak komedia pomyłek ani musical, a Patsy i Sammy właściwie nie żyją razem; to tragikomiczny monodram, w którym tytułowy bohater próbuje szybko zdobyć pieniądze przez kombinowanie, handlowanie, zdobywanie na kredyt… Początkowo nawet zaczynamy te jego kombinacje (prowadzone przez telefon) śledzić, czekając, co z tego wyniknie, ale po kilkudziesięciu minutach wychodzi na to, że były celem samym w sobie. W konwencji „pół żartem” gdzieś się gubi poczucie samotności i pewnej nieuchronności, które można by w tej samej sztuce odnaleźć. Nie jest to wina gry aktorskiej – Rafał Kowal robi, co może, wycisnął z tego tekstu, co się dało i dodał wiele od siebie. Pokazał również swe umiejętności muzyczne, sam akompaniując. Dorota Lulka nie ma tym razem niestety wiele do grania, śpiewem tworzy „tło muzyczne”.

Jednak pomijając tę niezbyt pociągającą treść oraz jak zwykle doskonałą dwójkę aktorów (którą chwaliłam ostatnio w recenzji „Idąc rakiem”), jest jeszcze coś, co ratuje ten spektakl. Postacie dwóch komentatorów – Jockera Joe (Maciej Wizner) i Jockera Johna (Szymon Sędrowski). Tak, to ci sami, którzy grali wspólny wątek w „Idąc rakiem”, spędzając tyle czasu przy stole. Tu również grają wspólnie, ale w zupełnie innych rejestrach i… są świetni. Ich wejścia, czy to słowne, czy muzyczne, bawią do łez – moim ulubionym pozostaje „Sunny”, gdzie każdy z nich znalazł swój sposób na zwrócenie uwagi widzów, Maciej świetnie tańczy w rytmach disco, Szymon doskonale wykorzystuje niesforny saksofon. Chętnie bym ich zobaczyła w czystej komedii.

Szkoda jedynie, że te wejścia są tak nierównomiernie rozłożone w trakcie spektaklu. Drugie następuje po pierwszym tak szybko, że zastanawiamy się, jak mieli szansę się przebrać, więc mimo woli oczekujemy, że będą stałym elementem komentującym. A tu na kolejne musimy czekać i czekać, coraz mniej zwracając uwagę na kombinacje Sammy’ego. Całe przedstawienie jest przez to trochę nierówne, a i zakończenie nieco zaskakuje.

Sammy, Sammy i po Sammy'm - od lewej: Szymon Sędrowski, Rafał Kowal, Dorota Lulka, Maciej Wizner; fot. joan.pl/Joanna Lewandowska

Sammy, Sammy i po Sammy’m – od lewej: Szymon Sędrowski, Rafał Kowal, Dorota Lulka, Maciej Wizner; fot. joan.pl/Joanna Lewandowska

Ze zdziwieniem znalazłam informację, że w 1962 r. w ramach Teatru TV Jerzy Gruza reżyserował „Sammy’ego” ze Zbigniewem Cybulskim. Przypominała go TVP Kultura, więc znalazłam zapis i obejrzałam – monodram był bardziej serio, niby kombinacje Sammy’ego  podobne, ale trwały krócej i śmieszyły mniej. W przedstawieniu w reż. Andrzeja Mańkowskiego otrzymujemy przede wszystkim rozrywkę, która ma głównie bawić, ale chociażby dla tej czwórki aktorów warto ją zobaczyć.

„Sammy” reż. Andrzej Mańkowski, Teatr Miejski w Gdyni
Występują: Rafał Kowal (Sammy „Lee” Ellerman), Dorota Lulka (Patsy), Maciej Wizner (Jocker Joe), Szymon Sędrowski (Jocker John).

Ocena Joan: 6/10

Ocena Joan: 6/10

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Obejrzane 2013 i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *